Robimy powtórkę dnia sprzed piętnastu lat 09-03-2010, czyli pieszo dookoła wyspy.
Zaczynamy od sunset beach, trochę się zmieniło przez te lata na zachodnim wybrzeżu powstało kilka nowych resortów. Parę w głębi wyspy podupadło tudzież padło i przyroda robi swoje pochłaniając je.
Potem w poprzek wyspy na plażę pattaya, jest gorąco, kąpiel, lunch i małe piwko.
Idziemy w stronę plaży sunrise. Tu widać, że wyspa rozwinęła się najbardziej, powstały nowe resorty kupę knajpek, sklepików, saloników masażu i całek infrastruktury turystycznej. Zrobiło się ciaśniej, ale zmieniło to charakteru wyspy. Do resortu na sjestę i wieczorkiem na kolację do knajpy u Lewandowskiego. Red snaper niezmiennie pyszny, załatwiamy także nurkowanie na dzień jutrzejszy. Diving center z obsługą w języku polskim. Powrót do domków plażą i obserwowanie święcącego planktonu.