Geoblog.pl    tiri    Podróże    Kuala Lumpur-Siem Rap-Tajlandia 2016    Kiedy wiadomo, ale dokąd, czyli kłębowisko myśli.
Zwiń mapę
2015
03
lis

Kiedy wiadomo, ale dokąd, czyli kłębowisko myśli.

 
Polska
Polska, Wejherowo
Przejechano 0 km
 
Szukając inspiracji, przeglądając, blogi, fora, korzystając z uprzejmości geoblogowiczów, zaczęły się kreślić nieśmiałe wizje podróży.
Szczególnie przydatne okazały się http://www.fly4free.pl/forum/lecimy-do-malezji-z-fly4free, https://zuinasia.wordpress.com/, a także Dominika alias tealover, której wpisy polecam.
Wizje krążyły wokół chcemy jechać, gdzieś trochę z boku komercji turystycznej, ale z kolei nie aż tak bardzo z boku, zjeść ciastko i mieć ciastko.
Skoro lądujemy w Malezji to oczywiście Malezja, jak Malezja to o tej porze roku zachodnie wybrzeże, na wschodnim pora monsunowa ( a pasowało by nam wschodnie wybrzeże Perhanentiany, Tioman ) Borneo raczej odpada. Może Birma, Kambodża, Tajlandia kolejny raz,a może Wietnam ???
Wykreowały się dwa warianty

1.
Przylatujemy do KL 2016-01-19

20-21 (22).01 jesteśmy w KL, 2 lub 3 dni,

22 (23)-24(25).01 rano lecimy do Siem Rap pierwszy dzień na zorganizowanie się, następne dwa Angkor Wat ( tu ulegamy komercji, co średnio do nas pasuje, w Egipcie byłem kilka razy, a piramidy sobie odpuszczałem - no cóż kiedyś musi być pierwszy raz )

25(26).01 transfer na Koh Khood, rozważaliśmy również Koh Rong, ale tam ponoć latają dengi, a z dengą mieliśmy do czynienia, żartów nie ma.
W wyborze pomogła mam opinia tealover, którą pozwalam sobie przytoczyć:

"Koh Kood jest czymś w połowie między Koh Rong a np. Koh Chang. Czyli jest tam jakaś infrastruktura, są kajaki, plaże, nawet jakieś sklepiki, można wynająć skuterek. Jest to dobre miejsce, gdy chcecie liznąć dziczy, ale nie zostać przez nią stłamszeni. I jeśli macie namiot, to wyjdzie was baaardzo tanio. My płaciłyśmy kilka zł za miejsce na polu i dostęp do łazienki. Uważajcie, by nie rozbijać się pod palmami kokosowymi!! :P

Natomiast Koh Rong, jeśli chcecie zaznać prawdziwej dziczy i macie siły się z nią zmagać ale też dysponujecie czasem, to jest to, czego szukacie. Nie chcąc wylądować z imprezującymi Australijczykami, którzy robią z siebie podróżników, bo mają plecak i koraliki na kostce, to polecam zarezerwować sobie wcześniej nocleg. Najpiękniejszą plażą jest Sok San Beach http://tealover.geoblog.pl/zdjecie/773663. Pamiętam, że na północy tej plaży zlokalizowany był jakiś ośrodek z bungalows, który prywatną łódką przywoził turystów z Sikhanoukville. Niestety nie mogę go teraz znaleźć ;
 
 
Komentarze (0)
DODAJ KOMENTARZ
 
tiri
Krzysztof Tiri
zwiedził 5.5% świata (11 państw)
Zasoby: 284 wpisy 284 40 komentarzy 40 1205 zdjęć 1205 2 pliki multimedialne2
 
Moje podróże więcej
06.07.2025 - 04.02.2026
 
 
27.06.2024 - 03.07.2025
 
 
08.05.2023 - 27.06.2024