Geoblog.pl    tiri    Podróże    Piekło czy Raj?    Ayodya Resort Bali
Zwiń mapę
2026
27
sty

Ayodya Resort Bali

 
Indonezja
Indonezja, Nusa Dua
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 12004 km
 
Czy warto jechać na Bali w porze deszczowej, to pytanie towarzyszyło nam podczas wyboru tego miejsca. Parę blogów przeczytanych, vlogów i YT obejrzanych. Wyszło na to, że warto może być różnie jak to z pogodą. Pojedziemy, zobaczymy deszcz, nie deszcz ciepło będzie na pewno.
Jechać warto może padać, nie musi, ludzi ma być mniej niż sezonie, a sezon tutaj jest w tym samym czasie jak w naszej ojczyźnie. Ceny mają być niższe, można się szarpnąć na wyższy level, co też czynimy.
I tu problem wyspa to ogromna, gdzie zakotwiczyć, które miejsce wybrać Kutę wszyscy odradzają, Ubud polecają, żona chce plażę w końcu pada na Nusa Dua.
Nusa Dua na południu wyspy nie daleko do Uluwatu, nie daleko do Kuty i do Ubud też.
Nusa Dua to troszkę enklawa turystyczna dużo resortów i to jak to mówią 5*, trawniczki przystrzyżone uliczki równe i szerokie, wybiegając trochę w przód to nie jest autentyczne Bali. Wybór był świadomy tak chcieliśmy przyjmując, że będzie to baza wypadowa na wycieczki po wyspie.
Wybraliśmy resort Ayodya, duży setki pokoi, ale tak skomponowany, że nie czuje się tego ogromu zbudowany w stylu balijskim z dużą ilością wody w postaci stawów, zalewów, kaskad. Trochę już przykurzony, ale w przeszłości można było śmiało powiedzieć tu jest jakby luksusowo.
Pokoje mamy ze śniadaniem, śniadanie jak na 5* przystało dwie restauracje jedna z kuchnią międzynarodową, z indyjską druga, wybór aż za duży. Podczas podroży (choć w domu jest podobnie) nasz metabolizm przestawił się na dwa posiłki dziennie śniadanie i późny obiad.
Śniadania są do 11, więc pospaliśmy do 10. Chcieliśmy poplażować nie do końca się udało, nie dało się wejść do wody z powodu fal, fale może jakoś specjalnie nie wysokie, ale ścinały z nóg za każdym wejściem do wody. Dla mnie zabawa przednia, dla niej niekoniecznie, choć gacie miałem pełne piasku tak mnie wytelepało. Na horyzoncie na linii tworzenia się fal widać surferów czekających na tą właściwą falę, w końcu to także ich kraina.
Obeszliśmy okolicę, zrobiliśmy małe zakupy, trzeba było wymienić walutę, choć wszędzie praktycznie można tu płacić kartą. Późny obiad w Noyman Beer Garden brzmi nie azjatycko i tak też jest, można tu nawet dostać zasmażane ziemniaki, ale nie po tu przyjechaliśmy na talerzu wylądowały specjały kuchni balijskiej rybka i owoce morza. Pogoda jak najbardziej w porządku deszczu brak, słońce czasami się pojawia, trochę pochmurnie ciepło tak około 30 stopni.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Komentarze (0)
DODAJ KOMENTARZ
 
tiri
Krzysztof Tiri
zwiedził 5.5% świata (11 państw)
Zasoby: 282 wpisy282 40 komentarzy40 1205 zdjęć1205 2 pliki multimedialne2
 
Moje podróżewięcej
06.07.2025 - 27.01.2026
 
 
27.06.2024 - 03.07.2025
 
 
08.05.2023 - 27.06.2024